|
Wieczór
jak siadała na stołku, troje moich
dzieci zaraz koło niej się zebrało.
Lubiły ją, bo im opowiadała bajki
(...). Miła, grzeczna, pracowita. Nic złego
na nią powiedzieć nie mogę, bo była
aż za dobra.
Taka dobra, że nie ma słów na to. [M.
Sadowska] |